nasza seria
Podczas sezonu jedna kolonia zbójnic krwistych może opanować obszar gniazdowy pierwomrówek popielatych o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Podczas trwającej niekiedy tygodniami okupacji dokonuje się integracja części obu spoteczeństw. Przejawem zjednoczenia jest pojawienie się na powierzchni, obok zbójnic krwistych, wspótżyjących z nimi robotnic z gatunku niewolniczego. Kiedy biorące udziat w wyprawie zbójnice wracają do swojego gniazda, wraz z nimi przechodzą tam pozyskane w taki niekonwencjonalny sposób niewolnice. W badanych koloniach zbójnic udziat pierwomrówek popielatych wzrastat w tych okolicznościach z 12% przed wyprawą do 2035% po jej zakończeniu. To „gra feromonów" sprawia, że część dorostych mrówek jednego gatunku przytącza się do kolonii innego, wrogiego gatunku, który napadt na ich gniazdo. O tym, jak skuteczny jest ten mechanizm, świadczy fakt, że takie „skażone zapachowo" pierwomrówki popielate są postrzegane jako obce i atakowane przez robotnice z ich macierzystego, odradzającego się z czasem spoteczeństwa. Co więcej, same mogą uczestniczyć w kolejnych wyprawach zbójnic przeciwko swojej dawnej kolonii. Wojciech Czechowski WOJCIECH CZECHOWSKI jest absolwentem Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego. Pracuje w Muzeum i Instytucie Zoologii PAN, w którym habilitował się w 1997 roku i gdzie kieruje Pracownią Owadów Społecznych. Zajmuje się ekologią i etologią mrówek. ŚwiatNauki Luty2000 69 12 VIII 9 VIII 30 VII 21 VII 8 VIII o •15 VII 6 VIII 5 VIII Przewidywania te dokładnie się sprawdziły. Zaraz po wejściu do gniazda królowa Polyergus rzuciła się na nieruchomą królową Formica, zaczęła ją gryźć i lizać. Trwało to około 25 min, a więc równie długo, jak w przypadku żywej ofiary. Zaraz po tym wokół „zwycięskiej" królowej skupiły się robotnice Formica, które na trwałe ją zaakceptowały. W myśl drugiego członu hipotezy „chemicznego maskowania" królowa Polyergus powinna mieć trudności z przekonaniem do siebie robotnic Formica w sytuacji, gdy w gnieździe brakuje ich królowej. Tak więc w serii naszych następnych eksperymentów laboratoryjnych po prostu usuwaliśmy królową Formi